Rozpoczęły się wakacje. Jest to czas na dobrą zmianę. Jest więcej czasu niż w roku szkolnym. Można na spokojnie usiąść i zastanowić się nad swoją sytuacją. Jeśli jesteś na moim blogu, to jest to sygnał dla mnie, że interesuje Cię temat rodziny i oszczędzania. Tak przynajmniej mniemam. :)
Fajnie mieć rodzinę, ale dobrze jest, by w tej rodzinie niczego nie brakowało. By nic nie przyćmiewało szczęścia.
Przeanalizuj swoje dochody i wydatki. Jaki wynik? Na koniec miesiąca wychodzisz na plus? A może wydajesz co do grosza? Jest gorzej? Musisz pożyczyć, by dotrwać do wypłaty?
Czas na zmiany. Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że trzeba oszczędzać pieniądze. Tak, jest to konieczne. Bez względu na wysokość dochodów. Znam ludzi z różnymi dochodami. Nierzadko, Ci z niższymi, a z dobrymi nawykami oszczędzania posiadają więcej od tych z wyższymi dochodami, którym do oszczędzania jakoś nie po drodze.
Jak tu oszczędzać, jak mało zarabiam i mam jeszcze długi. Długi- coś okropnego. Wiem coś o tym, bo też je miałam. Na szczęście dziś nie mam żadnego. Zakupy na raty, zakupy na kartę kredytową, kredyt odnawialny naprawdę można na własne życzenie dorobić się sporego długu. I to takiego, który ciężko jest spłacić. U mnie olśnienie przyszło znienacka. Trafiłam w necie na jakąś stronę z historiami ludzi, którzy stoją nad przepaścią. I to przeważnie na własne życzenie. I powiedziałam sobie STOP. Koniec z dalszym zadłużaniem. Nie chcę płakać jak oni. I po prostu przestałam kupować. Zaczęłam szukać w internecie informacji, jak oszczędzać. Nie mam środków nie pożyczam. Z kartą kredytową się pożegnałam. Kredyt odnawialny zamknęłam. I już nie musi mi się wydawać, że mam tyle środków do wykorzystania. Nie daję się nabierać bankowi. Nie pożyczam od banku. Nie chcę mieć długów. Żadnych. Oczywiście wychodzenie z długów trwało jakiś czas. Ale to była dobra lekcja. Taka na całe życie. Dodatkowo zaczęłam dzieciom wpajać zasady oszczędzania i gospodarowania pieniędzmi. Nie masz? Nie kupujesz! Oszczędzaj. Bądź mądry! Nie pożyczaj!
A moje dzieci, gdy śmieją się z reklamy "Potrzebujesz siana, biegnij do bociana" słyszą ode mnie, żeby nigdy nie pożyczały pieniędzy. Mogą tylko od mamy. Wiedzą, że nikt pieniędzy nie daje za darmo. Ale o edukacji finansowej moich dzieci w kolejnych postach.
Dziś mam prośbę, abyś zastanowił/zastanowiła się nad swoją sytuacją finansową i będę w kolejnych postach przedstawiać moje metody na poprawę sytuacji rodziny. Z własnego doświadczenia, nie z poradników, czy innych blogów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz