czwartek, 30 czerwca 2016

Pozbywamy się długów. Raz na zawsze.

Długi. Okropne słowo. A jeśli dotyczy nas to jest jeszcze bardziej okropne. Dlatego z długami trzeba się rozprawić raz na zawsze. Gdybym miała zobrazować długi, to przedstawiłabym je jako pętlę na szyi. Im większe, tym bardziej ta pętla się zaciska. Oczywiście zaciskać się może tylko do czasu, potem niestety następuje koniec.
Dlatego my musimy zacząć działać już dziś.
Ważnym krokiem jest uświadomienie sobie "Mam długi!". To już część naszego sukcesu. I teraz czas na postanowienie "Nie chcę mieć długów!".
No to już pójdzie z górki. Teraz musimy poczuć potęgę swojego umysłu. Koniec z długami!!! Musimy to sobie powtarzać wciąż, i wciąż, i wciąż. To postanowienie musi nam towarzyszyć nieodłącznie. I damy radę.

środa, 29 czerwca 2016

Wakacje. Czas na dobrą zmianę!

Rozpoczęły się wakacje. Jest to czas na dobrą zmianę. Jest więcej czasu niż w roku szkolnym. Można na spokojnie usiąść i zastanowić się  nad swoją sytuacją. Jeśli jesteś na moim blogu, to jest to sygnał dla mnie, że interesuje Cię temat rodziny i oszczędzania. Tak przynajmniej mniemam. :)
Fajnie mieć rodzinę, ale dobrze jest, by w tej rodzinie niczego nie brakowało. By nic nie przyćmiewało szczęścia.
 
Przeanalizuj swoje dochody i wydatki. Jaki wynik? Na koniec miesiąca wychodzisz na plus? A może wydajesz co do grosza? Jest gorzej? Musisz pożyczyć, by dotrwać do wypłaty?
Czas na zmiany. Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że trzeba oszczędzać pieniądze. Tak, jest to konieczne. Bez względu na wysokość dochodów. Znam ludzi z różnymi dochodami. Nierzadko, Ci z niższymi, a z dobrymi nawykami oszczędzania posiadają więcej od tych z wyższymi dochodami, którym do oszczędzania jakoś nie po drodze.

Zakończenie roku szkolnego. Wydatki.

Zakończenie roku zawsze wiąże się z pewnymi wydatkami. Zawsze, jeśli mamy dzieci uczęszczające do szkoły, czy przedszkola. Oczywiście rodzic nie musi ponosić żadnych kosztów na zakończenie roku. Szkoła w końcu jest bezpłatna. Nauczyciele za swoją pracę dostają pensję, a obdarowanie na koniec roku zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli rodzica.
Tak to wygląda w teorii. A jak jest w praktyce?

wtorek, 28 czerwca 2016

Wszystko zaczyna się w rodzinie!

Rodzina. Razem. Wspólnie. Wszyscy jak jeden mąż. I zawsze damy radę.
Tak powinno być w rodzinie. Wtedy wszystko się udaje. Problemy szybko się rozwiązują, a więzy rodzinne zacieśniają. Zarówno dobre chwile, jak i te trudne są potrzebne, by rodzina była mocna.
I to w każdej dziedzinie.
 
Obserwuję ludzi dookoła. I niestety widzę niewiele rodzin, o których mogłabym powiedzieć: Ta rodzina jest super. Czasem na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko jest super, ale potem okazuje się, że jest to bardzo błędna wizja. Dlatego tym bardziej cieszę się, gdy mam przyjemność poznać szczęśliwe rodziny. Szczęśliwe w pełni tego słowa znaczeniu.
 
Szczęśliwej rodziny nie poznaje się po pięknym domu. Szczęśliwej rodziny nie poznaje się po samochodzie prosto z salonu. Szczęśliwej rodziny nie poznaje się po markowych przedmiotach, ubraniach czy innych. Szczęśliwą rodzinę poznaje się po miłości. Może nie być dużego domu, może nie być super auta, może nie być iphonea, może nie być ubrań od versace, ale miłość musi być. Dla mnie jest to najważniejszy, najniezbędniejszy fundament każdej rodziny. A cała reszta jest dopełnieniem rodziny.
 
A szczęście rodziny najlepiej widać po dzieciach. One nie udają. Są szczere. Jedna rozmowa z nimi i już wiem, z jaką rodziną mam do czynienia.
 
Ja staram się każdego dnia, aby moja rodzina była szczęśliwa, a moje dzieci wyrosły na dobrych ludzi.
 
Ponieważ w mojej rodzinie nie brakuje miłości, pozostaje nam tylko zadbać o w/w przeze mnie dopełnienia. A żeby to osiągnąć należy działać wspólnie. I o tym będzie mój blog.
Zapraszam! :)